<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<?xml-stylesheet href="/feeds/atom-style.xsl" type="text/xsl"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom">
    <id>https://ilonaborsos.com</id>
    <title>Ilona Borsos</title>
    <updated>2026-07-22T18:21:43.579Z</updated>
    <generator>Astro-Theme-Retypeset with Feed for Node.js</generator>
    <author>
        <name>Ilona Borsos</name>
        <uri>https://ilonaborsos.com</uri>
    </author>
    <link rel="alternate" href="https://ilonaborsos.com"/>
    <link rel="self" href="https://ilonaborsos.com/atom.xml"/>
    <subtitle>Ilona Borsos - cyfrowy ogród i ćwiczenia w myśleniu.</subtitle>
    <rights>Copyright © 2026 Ilona Borsos</rights>
    <entry>
        <title type="html"><![CDATA[Jak zrozumieć coś intuicyjnie?]]></title>
        <id>https://ilonaborsos.com/posts/jak-zrozumiec-cos-intuicyjnie/</id>
        <link href="https://ilonaborsos.com/posts/jak-zrozumiec-cos-intuicyjnie/"/>
        <updated>2025-09-10T00:00:00.000Z</updated>
        <summary type="html"><![CDATA[W swojej pracy nieustannie trafiam na nowe tematy i pojęcia, które muszę sobie przyswoić. Bywa, że chodzi tylko o szybkie zdobycie wiedzy po...]]></summary>
        <content type="html"><![CDATA[<p>W swojej pracy nieustannie trafiam na nowe tematy i pojęcia, które muszę sobie przyswoić.</p>
<p>Bywa, że chodzi tylko o szybkie zdobycie wiedzy potrzebnej do wykonania konkretnego zadania. W takich chwilach nie buduję głębokiej kompetencji - wystarcza mi minimum, które pozwala ruszyć dalej. Wiem, że w najbliższym czasie do tej wiedzy już nie wrócę, więc uczę się tyle, ile trzeba - i ani odrobinę więcej.</p>
<p>Są jednak obszary, w których stawka jest inna. Chcę w nich nie tylko „radzić sobie”, ale stać się <em><strong>naprawdę dobra</strong></em> w tym, co robię, a wtedy nie wystarcza szybka optymalizacja pod bieżący cel. Szukam zrozumienia, które będzie <em>intuicyjne</em>, naturalnie obecne w moim sposobie myślenia i działania.</p>
<p>Żyjemy w ekscytujących czasach dla ludzi, którzy lubią uczyć się na własną rękę. Modele językowe potrafią cierpliwie i wyczerpująco tłumaczyć wszystko to, z czym jeszcze czujemy się niepewnie. W świecie, gdzie dostęp do wiedzy nigdy nie był łatwiejszy, kluczowe staje się pytanie: <em>jak</em> uczyć się tak, by ta wiedza naprawdę zapuściła korzenie?</p>
<p>Dlatego traktuję ten post jako swój „blueprint” nauki intuicyjnej – mapę, która pomoże mi wziąć książkę, otworzyć ChatGPT i świadomie, strategicznie stawiać kolejne kroki, aż zrozumienie zacznie układać się w spójną całość.</p>
<h2>Czym jest rozumienie intuicyjne?</h2>
<p>Możemy rozumieć jakiś termin na różne sposoby:</p>
<ul>
<li><strong>Rozumienie płytkie</strong> – potrafię powtórzyć definicję i rozpoznać zjawisko. Kontakt z tym pojęciem mnie nie zaskakuje; mniej więcej wiem, jak działa, ale biernie – nie umiem swobodnie odtworzyć definicji ani wyjaśnić użycia w kontekście. Muszę sobie aktywnie przypominać mechanizm.</li>
<li><strong>Rozumienie głębokie</strong> – umiem zastosować w praktyce. Widzę schemat wejść i wyjść, rozumiem powiązania z innymi pojęciami, potrafię samodzielnie sformułować poprawną definicję i jestem jej pewna.</li>
<li><strong>Rozumienie intuicyjnie</strong> – czuję, jak to działa, nawet bez wzorów i instrukcji. Rozpoznaję różne formy „ekspresji” tego zjawiska w świecie i potrafię przenosić koncept między domenami, stosując go w nowych sytuacjach.</li>
</ul>
<p>Chcę rozpracować proces dochodzenia do poziomu rozumienia intuicyjnego , tak by za każdym razem wiedzieć, jak krok po kroku się za to zabrać.</p>
<p>Full disclosure - rozważania nad tym tematem (<em>co to znaczy rozumieć coś intuicyjnie?</em>) prowadziłam razem z ChatemGPT - poniższe etapy to wynik naszych wspólnych dyskusji nad tym, jak krok po kroku takie rozumienie budować.</p>
<p>Żeby oprzeć się na czymś konkretnym, wezmę świeży przykład z wczoraj: próbę zrozumienia, czym jest SDK (software development kit).</p>
<h2>Budowanie rozumienia intuicyjnego</h2>
<h3>0. <strong>Definicja</strong></h3>
<p>Na początek warto sięgnąć po definicję. Według <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Software_development_kit">Wikipedii</a> <em>SDK to zestaw narzędzi dla programistów niezbędny w tworzeniu aplikacji korzystających z funkcjonalności danej biblioteki (np. Java Runtime Environment) pod daną platformę (np. system operacyjny Android), sprzęt (np. moduł GPS) itp.</em></p>
<p><em>Na SDK najczęściej składają się:</em></p>
<ul>
<li><em>dokumentacja</em></li>
<li><em>pliki nagłówkowe dla danego języka programowania</em></li>
<li><em>przykładowe kody źródłowe</em></li>
<li><em>skompilowane biblioteki (w przypadku SDK dla jakiejś biblioteki)</em></li>
<li><em>kod źródłowy biblioteki (w zależności od licencji i typu SDK)</em></li>
</ul>
<p>Już na tym etapie dobrze jest spróbować sparafrazować tę definicję własnymi słowami.</p>
<p>Moje obecne rozumienie jest takie: <em>SDK to warstwa abstrakcji, która pozwala programistom szybciej i czytelniej tworzyć funkcjonalności <strong>osadzone w konkretnym kontekście</strong></em>. Być może właśnie tym różni się od zwykłej biblioteki. Biblioteki są z reguły agnostyczne wobec środowiska, natomiast SDK wydaje się łączyć logikę różnych komponentów w jedną całość, przypisaną do określonego systemu operacyjnego czy sprzętu.</p>
<p>Brzmi sensownie – choć wciąż nie mam pewności, czy to trafne ujęcie.</p>
<h3>1. <strong>Ekspozycja</strong></h3>
<p>Kolejnym krokiem budowania rozumienia intuicyjnego wydaje się być zwiększenie własnej <em>ekspozycji</em> na dany termin.</p>
<p>Chodzi o to, by zobaczyć, jak dana definicja „żyje” w praktyce – czyli jakie narzędzia czy zjawiska faktycznie spełniają jej kryteria. Intuicja rozwija się wtedy, gdy możemy obejrzeć <em>wiele instancji</em> tego samego pojęcia w rzeczywistości.</p>
<p>Przykładami SDK są m.in.:</p>
<ul>
<li><a href="https://cloud.google.com/sdk">Google Cloud SDK</a> - narzędzia i biblioteki do obsługi GCP</li>
<li><a href="https://docs.stripe.com/sdks">Stripe SDK</a> - narzędzia do dodawania płatności w aplikacji</li>
<li><a href="https://www.twilio.com/docs/libraries">Android</a> - narzędzia do dodawanie SMS-ów, połączeń głosowych, WhatsApp etc. do aplikacji.</li>
</ul>
<p>Celowo wybieram przykłady najbliższe mojemu „mentalnemu rusztowaniu” – takie, z którymi już mam jakieś doświadczenie. Mam np. więcej doświadczenia z GCP niż np. z Androidem, stąd ten konkretny przykład bardziej do mnie przemawia.</p>
<p>Przeglądając dokumentację, zauważam kilka rzeczy:</p>
<ol>
<li>SDK nie jest jednolitym bytem – istnieją różne warianty pod konkretne konteksty, np. <code>Google Cloud SDK for Go</code> czy <code>Google Cloud SDK for Python</code>.</li>
<li>Moje początkowe przypuszczenie (<code>SDK = biblioteki/narzędzia + kontekst</code>) zdaje się trafne. Każdy przykład ma podobny wzór: „X – zestaw narzędzi – dla Y – kontekst”. Kontekstem może być zarówno platforma (OS, sprzęt), jak i język programowania.</li>
<li>„Narzędzia” w SDK to często API danego serwisu, ale też biblioteki, środowiska developerskie (np. debugger, emulator), dokumentacja, a czasem nawet gotowe pluginy czy szablony projektów.</li>
</ol>
<h3>2. <strong>Zabawa</strong></h3>
<p>Żeby dobrze coś zrozumieć, trzeba przenieść to ze sfery teoretyczno-językowej do rzeczywistości. Skoro znam już definicję i konkretne przykłady "materializacji" danego pojęcia w realnym świecie mogę spróbować się którymś z tych przykładów pobawić - tak, aby zbudować "pamięć mięśniową" zastosowania tej rzeczy w praktyce, pooglądać tę rzecz z różnych stron i w niej podłubać.</p>
<p>W przypadku SDK jest to dosyć proste - a w erze vibe codingu prostsze, niż kiedykolwiek. Pomyślałam, że zbuduję małą aplikację, która będzie miała na celu pomóc mi zrozumieć, jak i do czego można wykorzystać SDK</p>
<p>Do takich przypadków zazwyczaj wykorzystuję Cline z którymś z modeli Claude. W tym przypadku poprosiłam go po prostu o stworzenie bardzo prostej aplikacji z wykorzystaniem Stripe SDK - tak, abym mogła poczytać kod, zrozumieć składnię tego konkretnego SDK i zapoznać się z funkcjonalnościami, które można zaimplementować z jego użyciem.</p>
<p>Wynikiem była nieskomplikowana apka złożona z serwera HTTP i serwera API:</p>
<p><img src="src/content/posts/_images/stripesdk_code.png" alt="Fragment kodu mojej aplikacji" /></p>
<p>A tak prezentowała się w przeglądarce:</p>
<p><img src="src/content/posts/_images/stripesdk_playground.png" alt="Aplikacja - &quot;learning lab&quot; Stripe SDK" /></p>
<p>Aplikacja miała też zmockowaną stronę do zakupu produktów:</p>
<p><img src="src/content/posts/_images/stripesdk_products.png" alt="&quot;Zakup&quot; &quot;produktów&quot; w aplikacji" /></p>
<p>I mogłam zobaczyć, że rzeczywiście te zakupy logowane są po stronie Stripe:</p>
<p><img src="src/content/posts/_images/stripe_sandbox.png" alt="&quot;Zakupione&quot; produkty widoczne w Stripe" /></p>
<p>Oczywiście aplikacja sama w sobie jest w zasadzie "do wyrzucenia", a kod w wielu miejscach jest dziurawy i wyrzuca błędy. Podstawowe funkcjonalności jednak działają, a ja jestem w stanie prześledzić cały flow i zrozumieć w praktyce, do czego wykorzystuje się SDK (w tym przypadku Stripe SDK dla Pythona) - a to mi wystarczy.</p>
<h3>3. <strong>Reprezentacje</strong></h3>
<p>Kolejnym krokiem "rozumienia intuicyjnego", jaki podrzucił mi ChatGPT jest próba "przełożenia" idei z jednej formy na drugą - np. rysunek, metafora, równanie czy opowieść. Każda zmiana wymusza „przekodowanie” pojęcia w głowie i daje kolejne możliwości na przyjrzenie się temu, co chcemy zrozumieć.</p>
<p>Uwielbiam "wizualne metafory" różnych pojęć związanych z programowaniem czy designem tworzone przez <a href="https://maggieappleton.com/reactpotato">Maggie Appleton</a>. Wykorzystując mój Remarkable spróbowałam więc sama narysować, czym jest SDK.</p>
<p><img src="src/content/posts/_images/remarkable_sdk.png" alt="Moja &quot;wizualizacja&quot; SDK" /></p>
<p>Z ciekawości zapytałam ChataGPT, jak zwizualizowałby SDK. Odpowiedział tak:</p>
<p><img src="src/content/posts/_images/sdk_lego_kit.png" alt="&quot;Wizualizacja&quot; SDK wykonana przez ChatGPT" /></p>
<p>Metafora "lego" przejawiała się w artykułach wyjaśniających SDK dość często, stąd nic dziwnego, że taki model mentalny się tutaj pojawił.</p>
<p>Swoją drogą, wszyscy "intuicyjnie" rozumiemy, czym jest lego, dlatego tak łatwo przenosimy to pojęcie na inne konteksty. Moim celem jest dojść do takiego samego poziomu zrozumienia SDK: rozumieć je na tyle dobrze, by dostrzegać „SDK-owatość” nawet w zjawiskach, które z programowaniem nie mają absolutnie nic wspólnego.</p>
<p>Spróbowałam też pobawić się Sorą i wygenerować wideo-wizualizację tego, czym jest SDK. Po kilku próbach, które wygenerowały, uhm... dość <a href="https://sora.chatgpt.com/g/gen_01k4tmt6w3ekktmbnwrshn6zwt">dziwne</a> rezultaty, w końcu siadł mi taki prompt:</p>
<blockquote>
<p><em>Please visualize what an SDK is. Don't include any people or text in the video, but rather create an imaginary visual, artistic representation of what an SDK is. It can be abstract, yet it should feel familiar to people intuitively understanding the concept.</em></p>
</blockquote>
<p><img src="src/content/posts/_images/sdk.gif" alt="&quot;Wizualizacja&quot; SDK wykonana przez Sorę" /></p>
<h3>4. <strong>Alternatywy</strong></h3>
<p>Zgodnie z teorią <a href="https://www.youtube.com/watch?v=RJfurfb5_kw">strukturalizmu</a>, nowe pojęcia zyskują znaczenie nie tyle przez połączenie nazwy z reprezentacją, co przez umieszczenie tej nazwy w kontekście, w systemie innych definicji, które już znamy. Pozwala nam to na rozróżnienie - <code>X</code> to nie <code>Y</code>, nie <code>A</code>, nie <code>Z</code>.</p>
<p>W naszym przypadku chcemy zrozumieć, jak SDK różni się od innych, podobnych pojęć takich, jak biblioteka, framework czy API. Ponownie korzystając z pomocy ChataGPT:</p>
<ul>
<li><strong>biblioteka</strong> to zbiór funkcji, klas czy modułów, które możesz wywołać w swoim kodzie, żeby nie pisać wszystkiego od zera. To jak zestaw narzędzi w skrzynce – np. młotek, śrubokręt. To Ty decydujesz, kiedy sięgnąć po młotek, a kiedy po śrubokręt. Przykładem jest np. NumPy w Pythonie – sama wybierasz, kiedy wywołać <code>numpy.array()</code> albo <code>numpy.dot()</code>.</li>
<li><strong>SDK</strong> to pakiet narzędzi, który producent jakiejś platformy albo usługi daje programistom, żeby łatwiej budowali aplikacje w tym ekosystemie. Jego zawartość to biblioteki + dokumentacja + przykłady kodu + narzędzia developerskie (czasem też kompilatory, debugery, testery). Jego celem jest uprościć interakcję z jakąś zewnętrzną usługą/systemem. To nie tylko skrzynka narzędziowa, ale cały zestaw do majsterkowania IKEA – masz nie tylko śrubokręt, ale też instrukcję, śrubki, klej, czasem nawet gotowe półprodukty. Przykładem jest np. Android SDK – daje Ci biblioteki do pracy z Androidem, emulator telefonu, dokumentację i narzędzia do budowy aplikacji.</li>
<li><strong>framework</strong> to szkielet (ramy), w które wstawiasz swój kod. Framework ma swoje zasady, cykl życia i konwencje, a Twój kod żyje wewnątrz nich. Zamiast skrzynki narzędzi masz plac budowy z rusztowaniem – musisz dopasować się do jego kształtu. Ty wypełniasz rusztowanie cegłami (swoim kodem), ale konstrukcja już została narzucona. Przykładem jest np. Django (Python) – framework webowy, który narzuca strukturę aplikacji, sposób definiowania modeli, widoków, routingu.</li>
<li><strong>API</strong> to interfejs – zestaw zasad, nazw metod, struktur danych, które mówią Ci jak komunikować się z danym systemem. Nie jest rzeczą materialną jak plik .dll czy .so. API to raczej kontrakt: „jeśli wywołasz tę funkcję z takimi parametrami, dostaniesz taki wynik”. To jak menu w restauracji. API to spis dań i sposób zamawiania – mówi Ci: „żeby dostać pizzę, powiedz kelnerowi <code>orderPizza(size=large)</code>”. Samo menu nie gotuje pizzy, tylko mówi, co możesz dostać i jak o to poprosić.</li>
</ul>
<h3>5. <strong>Szkolenie</strong></h3>
<p><a href="https://fs.blog/feynman-technique/">Metoda Feynmana</a> jest chyba znana wszystkim, którzy interesują się metanauką. Jej istota sprowadza się do „testowania” własnego zrozumienia poprzez próbę wytłumaczenia danego konceptu dwunastolatkowi (rzeczywistemu lub wyimaginowanemu), wychwycenia luk i następnie ich uzupełnienia.</p>
<p>Więc jeśli macie gdzieś pod ręką dwunastolatka, posadźcie go przed monitorem i dajcie proszę znać, jak zareaguje na taką definicję:</p>
<blockquote>
<p><em>Wiesz, czym jest Facebook, prawda? (istnieje ryzyko, że polegnę już w tym miejscu, bo ponoć jest to już medium tylko dla boomerów). To teraz wyobraź sobie, że na swojej stronie internetowej chciałabym zaimplementować funkcjonalność, która pozwoli mi wyświetlać na niej kilka ostatnich postów z mojego profilu. Gdybym chciała to zrobić z wykorzystaniem "surowego" kodu, zajęłoby mi to dużo czasu i jest szansa, że zrobiłabym to w sposób, który spowoduje błędy. Na szczęście Facebook udostępnia <a href="https://developers.facebook.com/docs/javascript/">zestaw narzędzi</a>, który pozwala taką funkcjonalność zaimplementować dużo szybciej - takie gotowe "klocki", które pozwalają mi na to, że mogę w prosty sposób - za pomocą kilku, a nie kilkuset linii kodu - powiedzieć "hej Facebook, w tym miejscu mają być widoczne ostatnie posty z mojego profilu". Ponieważ Facebook wie lepiej, jak na różnego rodzaju platformach zaimplementować takie rozwiązanie, wykorzystując ich narzędzia mogę zminimalizować ryzyko, że coś pójdzie nie tak. Facebookowi jako platformie zależy, żeby jej użytkownicy budowali takie integracje, bo przyczynia się to do rozwoju popularności ich platformy - stąd decyzja o zbudowaniu, utrzymywaniu i udostępnianiu takich narzędzi. Te narzędzia - od konkretnej platformy, dla konkretnego kontekstu (np. języka programowania) to właśnie SDK.</em></p>
</blockquote>
<p>Naturalnie pojawia mi się kilka hipotez, które postaram się zweryfikować - na przykład czy sytuacja, którą przywołałam, jest rzeczywistym przykładem wykorzystania SDK Facebooka? Albo czy rzeczywiście taka motywacja stoi za tym, że platformy decydują sie na stworzenie i utrzymywanie SDK?</p>
<p>Każda z tych hipotez wymaga weryfikacji – i to w tym tkwi siła tej metody. Można ją powtarzać tyle razy, aż wreszcie dochodzi się do wyjaśnienia, którego jest się pewnym w 100%.</p>
<h3>6. <strong>Czas</strong></h3>
<p>Choć po tym całym procesie czuję, że <em>intuicyjnie</em> rozumiem, czym jest SDK, mam też świadomość, że to rozumienie może być niepełne. Mogę nie dostrzegać obszarów, w których wciąż brakuje mi wiedzy. Intuicja to rodzaj „powolnego gotowania” – podświadomość potrzebuje czasu, powtórek i kolejnych ekspozycji, żeby utrwalić obraz całości.</p>
<p>Dlatego teraz, znając już podstawy, będę bardziej wyczulona na ten koncept. Zwrócę uwagę na inne przykłady SDK, poszukam analogii w zjawiskach niezwiązanych z programowaniem, zbuduję kolejne projekty wykorzystujące różne zestawy narzędzi. W ten sposób krok po kroku będę pogłębiać i uszczelniać swoje rozumienie.</p>
<h2>Podsumowanie</h2>
<p>Ostatecznie uważam, że razem z AI udało mi się wypracować sensowny framework intuicyjnego rozumienia różnych tematów na własne potrzeby.</p>
<p>Teraz, mając cały proces rozpisany na kroki, będę go testować na kolejnych zagadnieniach – zarówno związanych z programowaniem, jak i zupełnie od niego niezależnych – a przy okazji dopracowywać i udoskonalać.</p>
<p>Ostatecznie dążę do tego, żeby stworzyć sobie własną "mentalną skrzynkę narzędziową" tak, aby uczyć się nowych tematów szybko i efektywnie - i chociaż AI nie jest w tym procesie konieczne, to jak widać może rzeczywiście wiele z tych etapów przyspieszyć.</p>
]]></content>
        <author>
            <name>Ilona Borsos</name>
            <uri>https://ilonaborsos.com</uri>
        </author>
        <published>2025-09-10T00:00:00.000Z</published>
    </entry>
    <entry>
        <title type="html"><![CDATA[Intencja przed akcją - postanowienie na 2025 i mój attention stack]]></title>
        <id>https://ilonaborsos.com/posts/intencja-przed-akcja-postanowienie-na-2025-i-moj-attention-stack/</id>
        <link href="https://ilonaborsos.com/posts/intencja-przed-akcja-postanowienie-na-2025-i-moj-attention-stack/"/>
        <updated>2025-01-04T00:00:00.000Z</updated>
        <summary type="html"><![CDATA[Intencja przed akcją - to moje główne postanowienie na 2025 rok. Co to właściwie oznacza? Chcę, aby każde moje działanie poprzedzał moment ś...]]></summary>
        <content type="html"><![CDATA[<p>Intencja przed akcją - to moje główne postanowienie na 2025 rok.</p>
<p>Co to właściwie oznacza? Chcę, aby każde moje działanie poprzedzał moment świadomej decyzji. Moment, w którym zatrzymuję się i zadaję sobie pytanie: co chcę zrobić i dlaczego? Następnie realizuję dokładnie to, co wynika z tej intencji - nic więcej, nic mniej.</p>
<p>W praktyce może wyglądać to na przykład tak:</p>
<ol>
<li>
<p>Zanim sięgnę po telefon, pytam siebie: po co to robię? Czego szukam? Podobnie zanim otworzę Slacka czy e-mail w nocy lub w weekend - dlaczego to robię? Co mogę zyskać? Co mogę stracić, jeśli to zrobię?</p>
</li>
<li>
<p>Przed wydaniem pieniędzy sprawdzam: czy naprawdę tego potrzebuję? Dlaczego tego potrzebuję? Jak ten wydatek wpisuje się w moje cele finansowe?</p>
</li>
<li>
<p>Kiedy chcę przerwać pracę nad zadaniem, zatrzymuję się i analizuję: dlaczego chcę zmienić aktywność? Może mogę jednak dokończyć obecne zadanie? A jeśli rzeczywiście potrzebuję przerwy - jakiej dokładnie i jak mogę zadbać o potrzeby swojego ciała i umysłu?</p>
</li>
</ol>
<p>Dlaczego to dla mnie takie ważne? Obserwuję, że zbyt często oddaję kontrolę nad swoimi działaniami otoczeniu, szczególnie temu wirtualnemu. Pozwalam, by chaotyczny strumień myśli kierował mnie ku przypadkowym aktywnościom. To odbiera mi poczucie sprawczości, a w dłuższej perspektywie negatywnie wpływa na moje samopoczucie i zdrowie psychiczne.</p>
<p>Moim celem jest odbudowanie zaufania do siebie i odzyskanie pewności, że to ja - nie środowisko zewnętrzne - kontroluję swoje zachowania. Wierzę, że wypracowane w ten sposób poczucie sprawczości pomoże mi również w innych sferach życia (o których może jeszcze kiedyś tu napiszę).</p>
<p>W dążeniu do większej uważności pomaga mi zestaw narzędzi, którymi chcę się podzielić - może komuś przyda się taki "attention stack". Znaczna ich część dotyczy świadomego korzystania z mediów społecznościowych. Pracuję nad tą relacją od kilku lat i z doświadczenia wiem, że samo rozpoczęcie korzystania z narzędzi nie wystarczy. Dla mnie kluczowe okazało się prowadzenie dziennika i głębsze zrozumienie emocji towarzyszących mi podczas scrollowania social mediów. Narzędzia, które tu opiszę, stanowią dziś istotny element mojej codzienności, pomagając mi utrzymać wypracowaną, zdrowszą relację z mediami społecznościowymi.</p>
<p>Myślę, że samo korzystanie z narzędzi, bez pracy nad własnym podejściem, przypomina budowę zamku na piasku - konstrukcji, która łatwo może się zawalić. Mimo to uważam je za cenne wsparcie, nawet na początku drogi ku bardziej świadomemu życiu.</p>
<h2>Mój "attention stack"</h2>
<h3>Media społecznościowe</h3>
<ol>
<li>
<p>Od-obserwowanie wszystkich na Facebooku i Instagramie - to nie to samo co usunięcie ze znajomych, na obu platformach można po prostu "wyciszyć" posty bez zrywania kontaktu.</p>
</li>
<li>
<p>Usunięcie aplikacji wszystkich mediów społecznościowych z telefonu i korzystanie z nich wyłącznie przez przeglądarkę.</p>
</li>
<li>
<p><a href="https://apps.apple.com/us/app/blockit-block-distractions/id1492879257">#Blockit</a> - aplikacja na iOS i Mac, która "wycina" najbardziej problematyczne elementy stron takich jak YouTube czy Instagram na telefonie. Działa jedynie w przeglądarce, nie usuwa np. Shortów jeśli korzystamy z aplikacji YouTube (dlatego punkt 2 jest tak ważny). Płatna, ale bardzo przystępna - koszt 3.99zł/miesiąc.</p>
</li>
<li>
<p><a href="https://chromewebstore.google.com/detail/news-feed-eradicator/fjcldmjmjhkklehbacihaiopjklihlgg?hl=en">News Feed Eradicator</a> - darmowa wtyczka do Chrome pełniąca podobną funkcję co #Blockit - usuwa "problematyczne" elementy stron mediów społecznościowych.</p>
</li>
<li>
<p><a href="https://chromewebstore.google.com/detail/df-tube-distraction-free/mjdepdfccjgcndkmemponafgioodelna?hl=en">DF Tube</a> - ponieważ News Feed Eradicator nie działa mi poprawnie na YouTube, korzystam z tej dodatkowej (darmowej) wtyczki o podobnym działaniu.</p>
</li>
<li>
<p><a href="https://freedom.to/">Freedom</a> - aplikacja blokująca wybrane strony i aplikacje na komputerze i telefonie. Używam jej głównie do blokowania Slacka po godzinach pracy (w sytuacjach krytycznych można ją wyłączyć). Kosztuje $40 za rok.</p>
</li>
</ol>
<h3>Finanse</h3>
<ol>
<li><a href="https://panparagon.pl/">Pan Paragon</a> - darmowa aplikacja mobilna do zapisywania i śledzenia wydatków.</li>
</ol>
<h3>Inne</h3>
<ol>
<li>
<p><a href="https://toggl.com/">Toggl</a> - do mierzenia czasu spędzanego nad danym zadaniem (plus gdy się zamyślę, łatwiej mi sobie przypomnieć, co właściwie do tej pory robiłam :)). Darmowa wersja mi wystarcza.</p>
</li>
<li>
<p><a href="https://todoist.com/features">Todoist</a> - do zapisywania i planowania zadań. Tu też wystarcza mi darmowa wersja.</p>
<ul>
<li>Kiedy tylko pojawi mi się w głowie jakieś zadanie, od razu je zapisuję. Często realizuję je w momentach, gdy potrzebuję przerwy od głównej pracy - w czasie, który wcześniej przeznaczałam na scrollowanie social mediów.</li>
</ul>
</li>
</ol>
<h2>Do przemyślenia</h2>
<ol>
<li>Jak brzmi wersja <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_zapobiegliwo%C5%9Bci">paradoksu zapobiegliwości</a> w kontekście porad dotyczących korzystania z mediów społecznościowych? Co by się stało, gdyby wszyscy zastosowali się do tych porad?</li>
</ol>
]]></content>
        <author>
            <name>Ilona Borsos</name>
            <uri>https://ilonaborsos.com</uri>
        </author>
        <published>2025-01-04T00:00:00.000Z</published>
    </entry>
    <entry>
        <title type="html"><![CDATA[Nauka systematyczna i nauka punktowa]]></title>
        <id>https://ilonaborsos.com/posts/nauka-systematyczna-i-punktowa/</id>
        <link href="https://ilonaborsos.com/posts/nauka-systematyczna-i-punktowa/"/>
        <updated>2024-10-02T00:00:00.000Z</updated>
        <summary type="html"><![CDATA[Efektywna nauka wymaga mojego świadomego wyboru między podejściem systematycznym a punktowym, zależnie od celu i kontekstu - pozwala to skut...]]></summary>
        <content type="html"><![CDATA[<h2>TL;DR</h2>
<p>Efektywna nauka wymaga mojego świadomego wyboru między podejściem systematycznym a punktowym, zależnie od celu i kontekstu - pozwala to skuteczniej przyswajać wiedzę i odpowiedzialnie wykorzystywać ją w praktyce.</p>
<h2>Wstęp</h2>
<p>Jednym z ważniejszych spostrzeżeń, które pomogły mi uczyć się efektywniej, było uświadomienie sobie, że można podejść do nauki na dwa sposoby: <em>systematycznie</em> lub <em>punktowo</em> - i że dobór odpowiedniej metody do celu nauki jest istotny zarówno jeżeli chodzi o jej efektywność, jak i o odpowiedzialność wykorzystania danej wiedzy w praktyce.</p>
<p><em>Mała dygresja: Jestem pewna, że ktoś już gdzieś lepiej opisał to rozróżnienie, ale nie udało mi się znaleźć odpowiedniej terminologii. Na potrzeby tego posta będę więc operować własnymi, roboczymi definicjami.</em></p>
<h3>Nauka systematyczna</h3>
<p>Naukę systematyczną rozumiem jako proces poznawania tematu od podstaw, stopniowego zgłębiania zagadnień, by w końcu zdobyć solidne, szerokie kompetencje w danej dziedzinie, a ostatecznie pewien jej aspekt opanować do mistrzostwa.</p>
<p>Moje studiowanie psychologii to głównie proces systematycznej nauki - długotrwały, rozpoczynający się od podstaw, ustrukturyzowany i zaplanowany proces skupiony na zdobywaniu i powtarzaniu podstawowej wiedzy.</p>
<p>Taka gruntowna i rozległa wiedza jest kluczowa, gdy planuję wykorzystywać ją w pracy z ludźmi. Braki w wiedzy mogłyby mieć poważne konsekwencje - zarówno dla mnie, jak i dla osób, z którymi będę pracować.</p>
<p><img src="src/content/posts/_images/nauka_systematyczna.png" alt="Nauka systematyczna - schemat" /></p>
<h4>Przykład</h4>
<p>Rozpoczynam naukę psychologii od przedmiotu "Wprowadzenie do psychologii" oraz od przeczytania książki będącej wstępem do tej dziedziny (na przykład <a href="https://lubimyczytac.pl/ksiazka/246208/psychologia-i-zycie">"Psychologia i życie"</a> P. Zimbardo lub <a href="https://lubimyczytac.pl/ksiazka/115005/psychologia-akademicka-podrecznik-tom-1">"Psychologię akademicką"</a> pod redakcją D. Dolińskiego i J. Strelau).</p>
<p>Zdobycie tej wiedzy pomaga mi w uświadomieniu sobie istnienia kolejnych obszarów, z których składa się dziedzina tak obszerna, jak psychologia i daje mi pewną szczątkową wiedzę na ich temat.</p>
<p>Po opanowaniu tego obszaru mogę przejść do bardziej szczegółowych tematów (np. <a href="https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4968399/biologiczne-podstawy-psychologii">biologiczne podstawy psychologii</a>, <a href="https://lubimyczytac.pl/ksiazka/53311/psychologia-poznania">psychologia poznawcza</a>, <a href="https://lubimyczytac.pl/ksiazka/115605/psychologia-rozwoju-czlowieka">psychologia rozwoju</a>) - i cały proces się powtarza. Ostatecznie pozwala mi to zarówno zdobyć szeroką i rozbudowaną wiedzę na temat obszaru, jakim jest psychologia, jak i daje możliwość znalezienia obszaru, w którym chcę się specjalizować.</p>
<p><img src="src/content/posts/_images/ksiazki.png" alt="Książki - narzędzia nauki &quot;systematycznej&quot;" /></p>
<p>Podobnie rzecz się ma z innymi dziedzinami nauki - medycyną, informatyką, finansami, religioznawstwem, filozofią itd. W cały proces często zaangażowani są mentorzy, nauczyciele, trenerzy, wykładowcy.</p>
<p>Ten sam proces stosuję w przypadku nauki tych umiejętności, które są fundamentem pracy product managera i nie są powiązane z wiedzą domenową - customer discovery, strategii, storytellingu.</p>
<p>Zakładam, że jeżeli z wykorzystaniem jakiejś wiedzy chcę w <em>znaczący</em> sposób wpływać na rzeczywistość, i robić to w sposób odpowiedzialny i nie krzywdzący innych, to powinnam tę wiedzę zdobyć w sposób systematyczny.</p>
<h3>Nauka punktowa</h3>
<p>Nauka punktowa to dla mnie świadoma intencja lepszego zrozumienia bardzo konkretnych i znacząco zawężonych obszarów, których zrozumienie jest mi do czegoś potrzebne. To proces mocno nakierowany na rozwiązanie konkretnego <em>problemu</em>, w ramach czego w <em>krótkim czasie</em> staram się zdobyć wiedzę do tego niezbędną.</p>
<p>Uczeniem się punktowym nazwałabym mój ostatni <a href="https://ilonaborsos.com/flycards-signup">proces budowy aplikacji FlyCards</a> - w dużym skrócie, irytował mnie mało efektywny proces tworzenia dobrej jakości fiszek z nowymi słówkami po węgiersku (to znaczy - takich, które zawierają obrazki, tłumaczenia i przykładowe zdania), więc postanowiłam napisać aplikację na iOS, która mój bardzo konkretny problem rozwiąże. Jestem jedną z tych osób, które utknęły w <a href="https://www.reddit.com/r/learnprogramming/comments/qrlx5m/what_exactly_is_tutorial_hell/">tutorial hell</a> - na szczęście mając do dyspozycji ChatGPT czy Claude mogę szybko zdobyć wiedzę, której mi brakuje, aby rozwiązać mój problem. W takim przypadku moja nauka wyglądała mniej-więcej tak:</p>
<p><img src="src/content/posts/_images/nauka_punktowa.png" alt="Nauka punktowa - schemat" /></p>
<p>Rozpoczynając proces realizacji pomysłu nie wiedziałam jeszcze, czego będę musiała się nauczyć - Claude pomógł mi z opracowaniem planu wykonania zadania oraz pomagał mi zrozumieć, jaką wiedzę muszę uzupełnić. Ostateczna "mapa" nowych umiejętności wyglądała mniej-więcej tak, jak na powyższym obrazku.</p>
<p>W procesie nauki punktowej wychodzę od pomysłu / konkretnej potrzeby - i wraz z rozbieraniem tego pomysłu na części pierwsze zdaję sobie sprawę, jakiej wiedzy i umiejętności potrzebuję, żeby ten problem rozwiązać. W odróżnieniu do nauki systematycznej nie dbam o <em>szerokość</em> zdobytej wiedzy czy o pełne zrozumienie danego tematu - wręcz przeciwnie, bezwzględnie zwracam uwagę jedynie na to, co jest mi potrzebne i wycinam wszystko to, co nie ma dla mnie praktycznego znaczenia.</p>
<p>Proces zdobywania wiedzy domenowej niezbędnej w mojej pracy to w większości uczenie się punktowe - w którymś momencie uświadamiam sobie fakt istnienia jakiegoś konceptu, którego jeszcze dobrze nie znam i nie rozumiem i muszę tę (dość wąską) wiedzę posiąść w możliwie krótkim czasie - tak, żeby móc szybko wykorzystać ją w praktyce. <em>Czas</em> i odpowiedni balans czasu do poprawności jest tu szczególnie istotny.</p>
<p>Choć obecnie często w jakiś sposób wspomagam się w tym procesie sztuczną inteligencją, to w pracy w dużej mierze polegam na <em>subject matter experts</em> - ludziach z głęboką wiedzą domenową, którzy pomagają mi uświadomić sobie istnienie konceptów, o których powinnam nauczyć się więcej w celu rozwiązania jakiegoś problemu oraz ostatecznie lepiej je zrozumieć.</p>
<h2>Wnioski</h2>
<p>Jednym z (wciąż) popełnianych przeze mnie błędów jest stosowanie niewłaściwej metody w niewłaściwych sytuacjach.</p>
<p>Jeśli zastosuję podejście punktowe do sytuacji, w których powinnam uczyć się systematycznie, nigdy nie dojdę do mistrzostwa i nie będę mogła swojej wiedzy wykorzystać w społecznie odpowiedzialny sposób.</p>
<p>Jeśli zastosuję podejście systematyczne do sytuacji, w których powinnam uczyć się punktowo, nie rozwiążę istotnego dla mnie problemu w krótkim czasie. W wielu przypadkach, gdy <a href="https://www.youtube.com/watch?v=vkIds5Xxki4">muszę wybierać między czasem a dokładnością</a>, to właśnie czas okazuje się ważniejszym czynnikiem.</p>
<p>Ucząc się punktowo mogę popaść w pułapkę myślenia, że zrozumiałam całość problemu - i muszę pamiętać, że tak nie jest. <a href="https://fsbooks.s3.ca-central-1.amazonaws.com/the+great+mental+models/1+general+thinking+concepts/sample_chapter.pdf">Wciąż jestem Przybyszem, a nie Miejscowym</a>.</p>
<p>Myślę, że żadne podejście nie jest lepsze czy gorsze od drugiego - to jedynie narzędzia, które mogę wykorzystywać w odpowiednich celach.</p>
<h2>Do przemyślenia</h2>
<ol>
<li>Szczegółowe techniki nauki w procesie uczenia się systematycznego i punktowego</li>
<li>Czy jest na to jakaś lepsza, stworzona już przez kogoś mądrzejszego nazwa?</li>
<li>Wiedza a pewność siebie</li>
</ol>
]]></content>
        <author>
            <name>Ilona Borsos</name>
            <uri>https://ilonaborsos.com</uri>
        </author>
        <published>2024-10-02T00:00:00.000Z</published>
    </entry>
</feed>